Zwycięstwa krośnieńskich siatkarek i siatkarzy

0
195
fot. Karpaty Krosno

Sobotnie mecze (25.11) w I i II lidze siatkarskiej przyniosły krośnieńskim kibicom wiele emocji i dobre zakończenia. Oba spotkania zakończyły się po pięciosetowej walce i oba zwycięstwami naszych drużyn.

Jako pierwsi do walki przystąpili panowie. Nasz lider  wiedział, że przed nim trudne zadanie bo drużyna ze Świdnika to groźny rywal. I tak też było. W pierwszych dwóch setach dominowali goście, a krośnianom nic nie wychodziło. Sety zakończyły się szybko i wydawało się, że to Avia wywiezie z Krosna komplet punktów. Jednak 3 i 4 set to dobra gra naszych zawodników. Dobra gra na siatce, zdecydowanie lepszy atak i blok pozwoliły doprowadzić Karpaty do stanu 2:2. Piaty set to wielkie emocje. Gdy na tablicy widniał wynik 14 do 11 dla naszego przeciwnika to wydawało się, że krośnianie przegrają swój pierwszy mecz w tym sezonie. Nic  z tych rzeczy. Nasi chłopcy jeszcze raz udowodnili, że w siatkówce należy grać do końca i do końca wierzyć w sukces. Po emocjonującej końcówce wygrali 19:17 i cały mecz 3 do 2.  Wygrana pozwoliła na odskoczenie od najgroźniejszych rywali i prze ostatnią kolejką pierwszej rundy rozgrywek zachować miano niepokonanych.

Za tydzień krośnianie jadą na mecz z ostatnią drużyną w tabeli do Skarżyska Kamiennej, gdzie wbrew pozorom wcale nie będzie łatwo, bo łatwych meczy nie ma. Wierzymy jednak w krośnieńską drużynę i w to, że zachowają miano drużyny bez przegranej w tegorocznych rozgrywkach.

Jako następne na boisko w hali przy ulicy Bursaki  wybiegły Karpatki. Był to ważny mecz dwóch sąsiadujących drużyn w ligowej tabeli. Drużyna z Gliwic przed sezonem uchodziła za jednego z pretendentów do czołówki tabeli. Jednak boiskowa rzeczywistość jest trochę inna i akademiczki zajmują miejsce za Karpatkami. Stawka meczu sparaliżowała nasze dziewczyny i pierwsze dwa sety szybko zakończyły się zwycięstwem przyjezdnych. I tu podobnie, jak w meczu siatkarzy, wydawało się, że będzie szybkie 3:0 dla gliwiczanek. Jednak krośnianki tym razem pokazały charakter. Zmiany w składzie zmieniły grę i od 3 seta to nasze zawodniczki dominowały na boisku. Wyrównanie na 2 do 2 w setach i kontrola gry w piątym secie, pozwoliły na zwycięskie 3:2 i radość z wygranej. Wierzymy, że ten mecz pozwoli uwierzyć w końcu dziewczynom w swoje umiejętności i da wiarę w możliwość walki z każdym. Do końca I rundy rozgrywek pozostały krośniankom dwa mecze.

W najbliższą sobotę wyjazd do Kalisza na mecz z liderem, a następnie 6 grudnia mecz z uczennicami ze Szczyrku. Będą to na pewno trudne spotkania, ale przecież nie jest powiedziane, że nie można wygrać i powiększyć swojego dorobku punktowego. Jeżeli Karpatki wyjdą w tych meczach z wiarą w siebie i swoje umiejętności, powalczą o każdą piłkę i pokażą swój charakter młodej, ambitnej drużyny, to nie jest powiedziane że nie powiększą swojego dorobku punktowego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ