Podsumowanie 43. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego

0
618
fot. UMA- Agnieszka Wołkowicz

W dniach 12-14.05 odbył się 43. Bieszczadzki Wyścig Górski. Rajd przebiegał na trasie z Załuża przez Wujskie do Tyrawy Wołoskiej. Szybkie, szalejące samochody, sportowa rywalizacja, spora dawka adrenaliny- tak można opisać to, co działo się podczas wyścigów. Przeczytajcie realację z niedzielnego- ostatniego dnia rajdu.

Wczorajsza (14.05) rywalizacja na trasie 43. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego odbyła się przy bardzo pięknej i słonecznej pogodzie. Rywalizację dzięki temu śledziło przy trasie jeszcze więcej kibiców niż w sobotę (13.05). Pogoda sprzyjała również zawodnikom formuł. Na suchej trasie bezkonkurencyjny okazał się Vaclav Janik (Norma M 20 FC), zeszłoroczny rekordzista trasy w Załużu. W tym roku czasu nie dało się poprawić, ale Słowak był najszybszy na obydwóch podjazdach. 7,012 sek stracił do lidera najszybszy zawodnik samochodu z dachem – Dubai, który w ostatnim podjeździe na 0,623 sek zbliżył się do rekordu trasy samochodów i podarował sobie wyjątkowy urodzinowy prezent. Dubai okazał się również najszybszym kierowcą na pomiarze prędkości w pierwszym zakręcie. Rozpędził tam swoje Mitsubishi do 239 km/h! Na podium stanął jeszcze, właściciel wspomnianego rekordu z sezonu 2015 Jozef Bereś jr (Tatuus PY012). Ta trójka utworzyła również podium klasyfikacji generalnej w rundach cyklu Międzynarodowego Pucharu FIA w Wyścigach Górskich (IHCC), cyklu Mistrzostw Europy Strefy Centralnej (CEZ) oraz w rundzie Mistrzostw Słowacji (MSR).

Za podium znalazł się wczorajszy pechowiec Roman Baran (Mitsubishi Lancer). Dwie sekundy za Polakiem finiszował kolejny słowacki zawodnik Jiři Svoboda (Norma M 20 F). Pierwszą dziesiątkę „generalki” uzupełnili kierowcy Mitsubishi – dwukrotny zwycięzca Grupy A (z soboty i niedzieli) Grzegorz Kozioł, Piotr Ostrowski (drugi w Grupie A), Peter Jurena i Rafał Serafinowicz (czołowa dwójka Grupy N) oraz Boczek (E1).

Niedziela okazała się bardzo pechowa dla kierowców Skody. Na pierwszym podjeździe wyścigowym awarię miał Igor Drotar (Fabia R5), a do ostatniego podjazdu nie wystartowali Waldemar Kluza (Fabia S2000) i Karel Treny (Fabia WRC). Problemy techniczne miał również Michał Ratajczyk (Mitsubishi Lancer Evo 7Motorsport), który w pierwszym niedzielnym podjeździe uzyskał trzeci rezultat i zapowiadał walkę z Kluzą.

Najwyżej sklasyfikowanym kierowcą „ośki” w niedziele był Peter Ambrúz w Vauxhallu Vectra ST i osiągający dziś doskonałe tempo Przemysław Pieniążek (Renault Clio) – czołowa dwójka E1-2000.

Grupę A+2000 i całą Grupę A zdominował Grzegorz Kozioł, a klasę A-2000 Konrad Biela (Renault Clio). Puchar za A-1600 trafił w ręce Macieja Sołobodowskiego (Peugeot 208 R2).

Na podium grupy A/PL i A/PL+2000, znaleźli się, podobnie jak  w sobotę, Marcin Dopierała (Mitsubishi Lancer), Michał Żywarski (Subaru Impreza) i Jacek Handl (BMW M3/E36), ale dziś to kierowca BMW wygrał i obydwa podjazdy i o ponad 2 sekundy wyprzedził rywala z Mitsubishi.

N-2000 drugi raz w ten weekend wygrał Radosław Ćwięczek (Honda Civic).

A/PL-2000, z łącznym wynikiem 5:55,660, padło łupem Janusza Jania w Hondzie Integra, a klasa A/PL-1600 Arkadiusza Borczyka w Hondzie Civic VTI (5:53,082). W nowej klasie A/PL Clio wygrał Marcin Wilusz.

W E0 wyniku z wczoraj już nie powtórzył Gabriel Kubit (Honda Integra), a pod jego nieobecność podium podzielili między sobą kierowcy samochodów BMW: Marcin Staniak (BMW 318 IS – 5:34,377), Mariusz BIAŁY (BMW E30 320 IS – 5:47,242) i Bartłomiej Madziara (BMW E30  – 5:49,936).

Podium w rywalizacji grupy samochodów historycznych to zacięty pojedynek Wojciecha Subocza (Porsche Carrera 2) i Wojciecha Koczeskiego (Subaru Legacy RS). Trzeci stopień uzupełnił Miroslav Cilak (Metalex MTX 1-06), a za czołową trójką finiszował Wojciech Myszkier (VW Golf GTI) i Jerzy Nowakowski (BMW 2002 TI).

Mateusz Buchtyar

fot. UMA- Agnieszka Wołkowicz

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ