Dewastacja lasu w sercu Bieszczad [LIST OD CZYTELNIKA]

0
906
fot. Pixabay

Dostaliśmy list od naszego Czytelnika głęboko zaniepokojonego tym, co dzieje się w sercu Bieszczad. Otóż na górze Hyrlatej dokonano wycinki drzew, w związku z tym zrujnowana została gleba, spłoszone zwierzęta, które zamieszkiwały to terytorium, zniszczony został także szlak turystyczny. Czytelnik boi się, że wspominana góra podzieli los góry Matragona (która notabene z nią sąsiaduje) i stanie się pobojowskiem, miejscem martwym bez mieszkańców leśnych. Dziękujemy  naszemu Czytelnikowi, że podzielił się tą informacją i doceniamy jego troskę o przyrodę. Chcemy, żebyście i Wy Czytelnicy przeczytali poniższy list i wypowiedzieli się w sprawie wycinki drzew…

 

Dewastacja lasu w sercu Bieszczad

Dzień dobry, sprawa, o której piszę poniżej jest bardzo pilna i ważna. Właśnie trwa niszczenie lasu, który znajduje się w sercu Bieszczad. Na Hyrlatej – jednej z najdzikszych i najpiękniejszych bieszczadzkich gór, ma miejsce dewastacja lasu. Ciężki sprzęt (o rozstawie ponad trzech metrów, poruszający się na gąsienicach) wjechał niemal na sam szczyt góry (ponad 2,5 kilometra). W czasie tej eskapady wyciął zaledwie kilka drzew, jednak przy okazji wyrwał bądź uszkodził kilkaset drzew. Spowodował przy tym zrujnowanie gleby i zniszczenie szlaku turystycznego, którym się poruszał (będącego wcześniej wąską ścieżką). Dewastacja objęła obszar od szczytu Rosochy, przez Pilnik aż do drogi w Roztokach Górnych. Okoliczni mieszkańcy, również zbulwersowani, powiedzieli, iż w innej części Hyrlatej budowana jest obecnie stokówka, mająca ułatwić dostęp ciężkiego sprzętu i wycinkę. Dewastacja Hyrlatej spowodowała już (poza zniszczeniem drzew i gleby) przesuszenie lasu i zamulenie strumieni, płoszy także i odbiera terytorium licznym żyjącym tu zwierzętom. Hyrlatą porasta cenny, dziki i piękny las, charakteryzujący się licznymi poskręcanymi bukami oraz wielkimi, starymi jaworami. Zamieszkują ją m. in. niedźwiedzie, jelenie, wilki, dziki, liczne chronione gatunki: ptaków, płazów, gadów i owadów. Dopiero niedawno poprowadzono tędy szlak turystyczny. Mimo to Hyrlata należy do najdzikszych i najbardziej odludnych miejsc w Bieszczadach. Z Hyrlatą sąsiaduje Matragona – ta w przeszłości równie dzika góra, opiewana dawniej w bieszczadzkich balladach, jakiś czas temu padła ofiarą wycinki i jest dziś na wpół umarłym pobojowiskiem. Nie pozwólmy, by ten sam los spotkał Hyrlatą. Pozdrawiamczytelnik.

Imię i nazwisko znane Redakcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ